|
.. 6 września 2010 r.
Nasze Piersze L4 w karierze pierwszoklasisty Pogoda za oknami dziś niezbyt sprzyjająca. Leje się nieba, temperatura raczej wskazująca zakopanie się pod pierzyną i przesapnie do kolejnej wiosny...a u nas znów chorobowo się zrobiło. Wczoraj zostałam oddelegowana z pracy i mam wrócić jak wyzdrowieje [wykorzystując zaległy urlop] W poniedziałek w połowie dnia zadzwoniła pani pielęgniarka ze szkoły,że trzeba zabrać Matika bo nie czuje się i nie wyglada za specjalnie. Ja nie mogłam wówczas wyjść i po Matika pojechali dziadkowie.
Po pracy pojevhałam do swojej adwokatki [ bo jutro koejna sprawa w sądzie] po czym po godzinie pojechalam do teściów odebrać Matika. Apetyt u synka siadł, a jego wygląd wiele odbiegał od normalności, zaczerwienine & podkrążone oczka, z nosa kapiący katar;-(((około 19:00 wróciłam z synkiem do domku. ... Późnym wieczorem wylądowaliśmy w gabinecie lekarskim na nocnym dyżurze. Lekarka swierdziła że to początej infekcji, ale dokłanie nie wiadomo co się z tego rozwinie. Dała leki zapobiegawcze i zakazała areszt do piatku. przepisała leki, które od razu wykupiliśmy po drodze w aptece i około 22:00 wszyscy poszlismy spać. Podziękowania za kartki
Ps. Zapomniałam na pocżatku września. Skleroza. W tym rozu jakoś chojne nas listonosz "obdarował" i w skrzynce znależliśmy mnóstwo pięknych, kolorowych pocztówek z całej Polski. Kochane smykowi przyjaciele bardzo dziękujemy Wam za przysłane widokówki:)) Mamy nadzieję że nasze tez do Was dotarły i sprawiły Wam tyle radosci co Wasze Matikowi. Teraz wszystkie wisza na jego magnetycznej tablicy nieopodal łóżeczka.
_______________________
![]() |
Logowanie 









Kocham Cię SYNKU całym moim sercem,
i kochać nigdy nie przestanę,
dla Ciebie żyje i żyć bedę wiecznie...
...MAMA...
!!!








